T: Naprawdę go lubię.
N: Aww
T: Ale nie wiem jak mam mu to powiedzieć
N:Mam to zrobić?
T: Nie, właściwie to nie sądzę, że mu powiem.
N:Dlaczego nie?
T: Bo ja wiem, że później mnie nie polubi.. znowu..
N: Założę się, że tak nie będzie.
T: Hmmm...
N: Chodź, no daj mi mu powiedzieć.
T: Nie, prosze Niall nie.
N: Ehh, dobrze...
* w domu Zayn'a *
L: Ona jest taka piękna, nie mogę oderwać od niej oczu.
Z: Wystarczy ją zapytać (śmiech)
L: Nie mogę, denerwuję się kiedy z nią rozmawiam.
Z: (westchnął) Zrobię to dla Ciebie (le smile)
L: Nie, nie..
Z: To albo ty to robisz albo ja. A ty nie chcesz, żebym jej powiedział bo...
L: Bo co?!
Z: (zmarszczył no i uśmiechnął się)
L: Bo co?!
Z: Nie martw się, żartuję.
L: (westchnął) Ona jest idealna (le uśmiech)
* W domu Niall'a *
T: (le uśmiech) On jest taki przystojny! Chcę go tak mocno przytulić!
N: Wsiadaj do samochodu.
T: Co?! Po co?!
N: Pisałem z Zayn'en kiedy tak się jarałaś Liam'em i on napisał, że Liam jest u niego i nie może przestać o Tobie mówić.
T: Naprawdę?! (jarasz się coraz mocniej)
N: Tak. A teraz idź do samochodu, jedziemy do Zayn'a.
T: O nie, nie mogę go zobaczyć, nie..
N: (mocnym głosem) Wsiadaj. Do. Auta. Ale. Już.
T: (wybuchasz śmiechem) Okey, hahahha!
*Niall zawozi Cię do domu Zayn'a. Stoicie na zewnątrz. Blondyn dzwoni do drzwi. Mulat otwiera i zaprasza Was do środka. Idziesz do salonu, Liam siedzi na kanapie i patrzy na Ciebie. Jego oczy zrobiły się duże i takie jakby... ponure.*
T: Cześć.
L: Cześć.
N: Hej
L: Hej
Z: VAS HAPPENIN' EVERYONE!
*Wszyscy patrzycie na Zayn'a wzrokiem jakbyście chcieli powiedzieć ''poważnie'' i zaczynacie się śmiać*
Zayn: Myślę, że powinniśmy pojechać po coś do jedzenia, co Ty na to Niall?
N: Mmm żarcie...
T: Ok, poozwólcie mi pójść z Wami.
N: NIE, pani zostaje tutaj.
*Cofasz się i siadasz na kanapie obok Liam'a*
T: Okey, okey, okey (le śmiech)
*Niall i Zayn opuszczają dom*
L: Więc... Jak się masz?
T: Dobrze,a Ty?
L: Wspaniale! (le uśmiech)
T: (le uśmiech xd)
*Trwa krótka, niezręczna cisza*
L: OK posłuchaj.. Muszę Ci coś powiedzieć..
T: Aa co?
L: (bierze głęboki oddech i szybko mówi) Ja naprawdę, naprawdę, naprawdę Cię lubię! Myślę, że jesteś piękna i idealna i chciałbym Cię zapytać czy chciałabyś wyjść ze mną ? [chodzi mi tu głównie o chodzenie, ale stwierdziłam, że tak to lepiej wygląda]
*Liam patrzy na Ciebie z miłością i nadzieją*
T: O mój...
L: Więc... (le uśmiech)
T: OCZYWIŚCIE, ŻE TAK! TY TEŻ MI SIĘ PODOBASZ! JESTEŚ TAKI PRZYSTOJNY, WSPANIAŁY, MASZ NIESAMOWITĄ OSOBOWOŚĆ! PO PROSTU... TO CZEGO ZAWSZE SZUKAŁAM..(jarasz się xd)
*Przytulasz chłopaka i całujesz w policzek. On uśmiecha się i patrzy Ci prosto, głęboko w oczy. Powoli przybliżacie się do siebie i Liam zaczyna Cię namiętnie całować*
*Nagle do domu wchodzą Niall i Zayn*
Z: Jesteśmy z powr...
N: Oooh...
Zayn: (szepcze) Poprostu pójdziemy do kuchni.
*Chłopcy zostawiają Was samych. Liam spojrzał na Ciebie śmiejąc się i kontynuował pocałunki*
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nawet mi się podoba :) Taki... inny ;D
poniedziałek, 15 października 2012
piątek, 12 października 2012
New options ;p
Heey ! Dodałam nowe opcje pod postami. Możecie zaznaczać czy Wam się podobają imaginy czy nie. Chociaż tyle, bo jestem niemile zaskoczona, że chociaż jest już ponad 1100 odwiedzin, to wciąż tak mało komentarzy ://
Kocham xoxo
Kocham xoxo
środa, 10 października 2012
#6 All
Niall ''lata'' po pokoju w pelerynie w hamburgery. Lou siedzi na podłodze oparty o kanapę jedząc marchewkę i bawiąc się lokami Hazzy. Zayn przegląda się w 7 lustrach na raz w swoim pokoju. Liam jest w kuchni i coś tam pichci za pomocą widelca. Nagle mulat wpada na pomysł. Zakłada maskę ducha/śmierci, wychyla głowę ze swojego pokoju, rozgląda się wokoło, wychodzi i powoli przesuwa się po ścianie zmierzając w stronę kuchni. Lou i Hazz przyglądają się jego wyczynom, a Nialler dalej biega po pokoju skacząc na wszystkie meble. Zayn zakrada sie do kuchni. Podchodzi do szuflady i wyciaga z niej łyżeczkę... 2 łyżeczki... 3 łyżeczki... 4 łyżeczki... 5 łyżeczek... i w końcu przychodzi czas na... CHOCHELKĘ!
-Liaaaaam... - mówi specjalnym, zachrypniętym głosem. - Liiiiiaaaaaaam....
-Zaraz
-Liiiiaaaam...
-Poczekaj chwile
-Liiiiaaaam...
Liam odwraca się, a tu... Zayn w masce z 5 łyżkami I jedną chochelką!
-AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I ucieka, a sexowny Zayn za nim w pogoń. Lou i Hazz dalej przyglądają się chłopakom siedząc spokojnie na podłodze, czasami schylając głowy, żeby nie oberwać od kogoś butem. Po chwili Liam wyrywa Lou jego marchewkę w celu nagłego bronienia się przed złymi przedmiotami. A na to Marchewkowy Potwór wstaje, napina swe mięśnie, udając twardziela i rusza w pogoń za swoją miłością. Harry, który nie mógł patrzeć jak jego kumpel cierpi biegał razem z nim. Nialler słysząc te krzyki wyleciał ze swego dormitorium, wskoczył na stolik i oznajmił krzycząc(chłopcy go nie słuchali):
-Nie lękajcie się przyjaciele! Obronię Cię Liam'ie i oddam Twą własność milordzie Tomlinsonie! Zostaniesz wynagrodzony mój drogi Harroldzie za pomoc swemu przyjacielowi! A tego plebsa... Ja już się z nim rozprawię!
Zeskoczył z niskiego stolika i wskoczył na wysoką komodę. Gdy już się na niej znalazł krzyknął:
-SUPERMAN CHEESEBURGER IS HERE!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zeskoczył z niej i ruszył w pogoń za plebsem[sexownym] Zayn'em, aby obronić swych wiernych towarzyszy!
A ta historia kończy się tak:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Do salonu wpada milord[sexowny] Paul, albowiem przeszkadzały mu te krzyki i... Zamknął sexownie sexownego Zayn'a i resztę oraz sexownie bohaterskiego bohatera Niallera Cheeseburgera w piwnicy.
KONIEC.
-Liaaaaam... - mówi specjalnym, zachrypniętym głosem. - Liiiiiaaaaaaam....
-Zaraz
-Liiiiaaaam...
-Poczekaj chwile
-Liiiiaaaam...
Liam odwraca się, a tu... Zayn w masce z 5 łyżkami I jedną chochelką!
-AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I ucieka, a sexowny Zayn za nim w pogoń. Lou i Hazz dalej przyglądają się chłopakom siedząc spokojnie na podłodze, czasami schylając głowy, żeby nie oberwać od kogoś butem. Po chwili Liam wyrywa Lou jego marchewkę w celu nagłego bronienia się przed złymi przedmiotami. A na to Marchewkowy Potwór wstaje, napina swe mięśnie, udając twardziela i rusza w pogoń za swoją miłością. Harry, który nie mógł patrzeć jak jego kumpel cierpi biegał razem z nim. Nialler słysząc te krzyki wyleciał ze swego dormitorium, wskoczył na stolik i oznajmił krzycząc(chłopcy go nie słuchali):
-Nie lękajcie się przyjaciele! Obronię Cię Liam'ie i oddam Twą własność milordzie Tomlinsonie! Zostaniesz wynagrodzony mój drogi Harroldzie za pomoc swemu przyjacielowi! A tego plebsa... Ja już się z nim rozprawię!
Zeskoczył z niskiego stolika i wskoczył na wysoką komodę. Gdy już się na niej znalazł krzyknął:
-SUPERMAN CHEESEBURGER IS HERE!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zeskoczył z niej i ruszył w pogoń za plebsem[sexownym] Zayn'em, aby obronić swych wiernych towarzyszy!
A ta historia kończy się tak:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Do salonu wpada milord[sexowny] Paul, albowiem przeszkadzały mu te krzyki i... Zamknął sexownie sexownego Zayn'a i resztę oraz sexownie bohaterskiego bohatera Niallera Cheeseburgera w piwnicy.
KONIEC.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)