czwartek, 9 maja 2013
#15 Liam
-Z kim obchodzisz Walentynki? - wypalił nagle Liam.
-Z nikim. - odpowiedziałaś.
-Mogę Cię gdzieś zabrać? - zapytał.
-Jasne, dlaczego nie?
-Załóż sukienkę. Pięknie na Tobie wyglądają. - powiedział chłopak tym samym sprawiając, że się zarumieniłaś.
*Walentynki*
Masz na sobie czerwoną sukienkę, a włosy ładnie spięte. Lekki makijaż, w tym czerwona szminka.
-Wyglądasz niesamowicie! Szybko, Liam czeka na Ciebie na dole. - powiedziała Twoja mama uśmiechając się od ucha do ucha.
-Dzięki mamo. Paa - pocałowałaś ją w policzek.
Zeszłaś po schodach i założyłaś swoje czerwone szpilki. Wyglądałaś fantastycznie!
-Wow, [T.I.]! Pięknie wyglądasz. - powiedział Liam.
-Dzięki - odpowiedziałaś z uśmiechem.
*w restauracji*
Weszliście do pomieszczenia, w którym nikogo nie było. Tylko Wy dwoje i pracownicy. Wszędzie rozsypane były płatki kwiatów i świece. Żadnego sztucznego światła, tylko świece. Cudownie. Usiedliście przy stoliku.
-Więc, co byś chciała zjeść? - spytał chłopak.
-[T. ulub. jedz.] - odpowiedziałaś uśmiechnięta.
Podeszła do Was miła kelnerka i złożyliście zamówienie. Po kilkunastu minutach dostaliście je i zaczęliście jeść ze smakiem.
*po zjedzeniu*
-Muszę Ci coś powiedzieć - zaczął niepewnie brunet.
-Okej. Po prostu powiedz. - zachęciłaś go, widząc jego lekkie zmieszanie.
-Kocham Cię. - powiedział chłopak patrząc w Twoje przepiękne oczy.
-To normalne w przyjaźni, Liam. Też Cię kocham, mój najlepszy przyjacielu! - odpowiedziałaś chichocząc.
-Nie, nie w ten sposób. Kocham Cię... Ale nie jako najlepszą przyjaciółkę. Chcę, żebyś była moja, tylko moja.
-N-na prawdę? - byłaś w szoku. Twój najlepszy przyjaciel właśnie wyznał Ci miłość i to nie taką przyjacielską miłość. A Ty... A Ty też... Kochałaś go od dziecka.
-Tak. Kiedy Cię pierwszy raz spotkałem... - przerwał, żeby się zaśmiać - Heh, to dziwne i możesz pomyśleć, że głupie i naiwne, ale... Ale kiedy Cię pierwszy raz spotkałem pokochałem Cię bardziej niż cokolwiek, kogokolwiek innego. Jesteś miła, słodka, zabawna. Zawsze zrozumiesz. Chciałbym, żebyś była moja. - Liam złapał Cię za rękę.
-Aww. Wiesz, ja czuję to samo. Czekałam na ten dzień, aż w końcu nadszedł. Nie wiesz jak bardzo Cię kocham. - wyznałaś rumieniąc się.
-Będziesz moją dziewczyną? - zapytał Liam uśmiechając się.
-Tak, oczywiście!
To był najlepszy dzień w Twoim życiu. Podeszła do Was kelnerka. Trzymała w ręce ogromny bukiet kwiatów, a w nim czekoladki.
-To dla Ciebie kochanie. - powiedział Liam biorąc od kelnerki bukiet i wręczając go Tobie.
-Dziękuję Liam.
Chłopak wstał i podszedł do Ciebie. Trzymając Twoją rękę ''wyciągnął'' Cię ze stolika. Brunet pochylił się i pocałował Cię namiętnie. To był Twój pierwszy pocałunek i mile udany.
-Kocham Cię Liam - wyszeptałaś.
-Kocham Cię bardziej - odpowiedział równie cicho i mocno Cię przytulił
Były to najlepsze Walentynki w Twoim życiu!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz