-Cześć kochanie!
-Ahh! Przestraszyłaś mnie! - zaśmiał się.
-Wiem! Dlatego to zrobiłam! Mięczaku!
-O, na prawdę?
Chwycił Cię w pasie i przerzucił przez ramię. Byłaś do góry nogami i nie mogłaś się uwolnić.
-Boże, Harry, puść mnie!
-Nigdy! To Twoja kara!
Chłopak mocno Cię trzymał i szedł do Twojego domu.
-Harry! Postaw mnie! - śmiałaś się głośno.
-Może później!
-Harry! Już! Zabiję Cię!
-Ale Ty sama wskoczyłaś mi na plecy i czy to moja wina, że zostałaś w takiej, a nie innej pozycji? - zaśmiał się.
-Nieee! Sam mnie chwyciłeś i przerzuciłeś!
W końcu dotarliście pod dom, a Harry postawił Cię na trawie. Usiedliście razem i spojrzałaś mu w oczy, po czym ''szturchnęłaś'' jego nos. Uśmiechnął się i zrobił to samo.
-Kocham Cię bardzo! - powiedziałaś.
-Widzę, ale ja kocham Cię bardziej!
-Tak, tak. Ja kocham Cię bardziej!
-Ale ja kocham Cię bardziej, niż Niall kocha jedzenie.
-Awwww.
Przytuliłaś się do Harry'ego, a on Cię pocałował. Uśmiechnęłaś się i owinęłaś ramiona wokół niego. Jesteście tak w sobie zakochani, że praktycznie ślepi na wszystko dookoła. Widzicie tylko siebie i nikogo więcej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz